b1
Wyszukiwarka wydarzeń
Wybierz datęUsuń datę
szukanie zaawansowane
Wybierz datęUsuń datę

"Pan Lampa".

Termin:
2018-10-07, godzina: 12:00
Firma / instytucja:Teatr "Baj Pomorski"
Miasto:Toruń
Kategoria:Spektakl
Koszt uczestnictwa:Normalny 22 zł. Honorowana jest tylko Toruńska Karta Dużej Rodziny - 20% zniżki!
Wiek:Od 7 l.
Dokładny adres:Toruń, ul. Piernikarska9
Czy wydarzenie wymaga wcześniejszych zapisów?Tak
Wydarzenie odbywa się:W pomieszczeniu
Honorujemy Kartę Dużej Rodziny:Tak
Opis:

Możesz odejść, Panie Lampo.

Długo zastanawiałem się nad tą bajką o Panu Lampie, Piesie i innych barwnych postaciach zamieszkujących Domczysko, bo bajka to najczęściej prosty przekaz: jest pozytywny bohater i jego przeciwieństwo, bądź też bohater przechodzi przemianę na oczach widzów. Suma summarum na końcu mamy happy end, plus jakiś morał (jak to w bajce) i to wszystko. Brawa!!!

Punch Mama - reżyserka i Malina Prześluga - autorka scenariusza, przez cały spektakl zmuszają nas do myślenia. Główny bohater (tytułowy Pan Lampa) nie jest zbyt wyrazisty na tle wszystkich pozostałych postaci, które przewijają się przez scenę i gdyby nie świecąca na jego głowie lampka, nie wyróżniałby się niczym szczególnym. Wycofany wobec Słońca, czasem przestraszony (scena z Bałagańskimi), trochę złośliwy, jak w scenie z Panem Dosłownym, nawet jak jest asertywny (w scenie z Panią Straszyńską), to widać jego wewnętrzną walkę miedzy strachem a stanowczością.

Ale wszystko kręci się wokół jego postaci. Dlaczego? Bo on uczy, uczy mimochodem. Ma to coś w sobie, że wszyscy go słuchają. Uczy tolerancji dla innych, akceptacji dla samych siebie, umiejętnego wyboru przyjaciół, powstrzymywania swoich zachcianek, które mogą krzywdzić innych, uczy, że nie wolno czerpać radości z cudzych konfliktów i – jak w przypadku Pana Dosłownego – że do życia trzeba mieć dystans. Uczy w sposób wyjątkowy. To nie jest surowy nauczyciel, on nikogo nie ocenia, zawsze znajdzie jakieś wyjście z sytuacji. Dlatego ta postać, zresztą doskonale zagrana przez Jacka Pysiaka, jest wyjątkowa. Czy nauka jest skuteczna? Widać to w finałowej scenie, kiedy to Piesa (w tej roli Anna Chudek) próbuje odzyskać stracony czas. Każdy na prośbę Pana Lampy jest gotowy oddać cząstkę swego czasu (czytaj siebie) po to, aby Piesa odzyskała coś tak ulotnego, jak czas.

Kto ich tego nauczył? – Pan Lampa.

I kiedy wydaje się, że zbliża się szczęśliwy koniec tej wyjatkowej historii, Pan Lampa gaśnie. Jeszcze tylko ostatnia miseczka budyniu (dlaczego budyniu?) podarowanego przez Czas (w tej roli niezwykle tajemnicza Edyta Łukaszewicz- Lisowska) i Pan Lampa znika z Domczyska. „Możesz odejść, Panie Lampo!” Spełniłeś swą rolę. Nie ma co się martwić o przyszłość, wszyscy poradzą sobie z życiem, własnymi słabościami i słabościami innych.

A może Pan Lampa to taka lepsza strona naszego JA? Strona potrafiąca być asertywna i przeciwstawiająca się naciskom, prośbom i groźbom, których spełnienie pociągnie za sobą kłopoty? Ta strona, dzięki której z gracją potrafimy wyjść z największych kłopotów? Ta powstrzymująca nas od działania, które może tylko przysporzyć kłopotów i pozwala toczyć się sprawom swoim torami?

Każdy może z tej trochę filozoficznej, trochę pedagogicznej, trochę śmiesznej, trochę nostalgicznej opowieści zabrać, co zechce, bo jest ona tak uniwersalna, że przejść obok niej obojętnie nie można. 

To doskonały spektakl dla dużych i małych: dla dzieci, rodziców, dziadków... To spektakl o tym, jak uczyć życia i jak SIĘ uczyć życia.

Fabułę dopełnia doskonała gra aktorska. O Annie Chudek, Jacku Pysiaku i Edycie Łukaszewicz-Lisowskiej już wspomniałem. Dominika Miękus w roli rozwrzeszczanego Bałaganiątka i niesamowitej sportsmence, 70+ Babci Drapci ukazała się w doskonałej formie już na początku sezonu. Grażyna Rutkowska-Kusa gra nie tylko Słońce, ale i doskonale radzi sobie z niewygodnymi barokowo-klasycystycznymi krynolinami, co przy niezwykłej scenografii autorstwa  Pavla Hubički łatwe nie jest. Bardzo przekonywująco w rolę czarnych i przerażających charakterów wcielili się Agnieszka Niezgoda jako Pani Straszyńska (ciekawa animacja postaci) i Pani Bałagańska i Andrzej Słowik jako Pan Bałagański i Wściekłak. Elegancki Księżyc i całkowicie pogubiony w swych stereotypach Pan Dosłowny to role ekspresyjnie zagrane przez  Krzysztofa Grzędę.

Rolę scenografa i poniekąd scenarzysty  wziął na siebie Pavel Hubićka. Najpierw widzimy jakiś chaos cyfr liter wyświetlony na scenie, porządkowany przez Pana Lampę. Scena obraca się, sufit staje się podłoga i na odwrót. Przez mnóstwo wejść i zakamarków wchodzą i wychodzą postaci spektaklu. Chaos przeradza się w porządek, porządek w chaos i tak dalej. Scenografia (Domczysko) staje się kolejnym aktorem spektaklu.

Poszczególne sceny łączy i nadaje odpowiedni nastrój całemu spektaklowi muzyka skomponowana przez Filipa Sternala. Motyw przewodni długo pozostaje w pamięci.

„Pan Lampa” to niezwykle interesujące otwarcie nowego sezonu teatralnego w Baju! Czekamy na więcej.

S. L.

 

 

 

 

Uwagi:Bilety można rezerwować na stronie teatru.
Twój kalendarz
"Pan Lampa".