b1
Wyszukiwarka wydarzeń
Wybierz datęUsuń datę
szukanie zaawansowane
Wybierz datęUsuń datę

Pan Kleks. Powrót.

Termin:
2019-04-07, godzina: 16:00
Firma / instytucja:Kujawsko-Pomorski Impresaryjny Teatr Muzyczny w Toruniu
Miasto:Toruń
Kategoria:Musical
Koszt uczestnictwa:Normalny - 40 zł. Ulgowy - 27 zł.
Dokładny adres:Toruń, ul. Aleja Solidarności 1 - 3
Czy wydarzenie wymaga wcześniejszych zapisów?Tak
Wydarzenie odbywa się:W pomieszczeniu
Honorujemy Kartę Dużej Rodziny:Tak
Opis:

Recenzja Miasta z Dzieckiem.

I Ty możesz zostać Panem Kleksem...

- Co tam u ciebie słychać, Adasiu Niezgódko? O, przepraszam, Panie Adamie. Minęło przecież 30 lat od chwili, kiedy Pan opuścił Akademię.
- To, czego można się spodziewać po dojrzałym mężczyźnie – norma: rodzina, dom, praca, dziecko...
- Pamięta Pan jeszcze Akademię?
- Panie, kiedy to było. Zresztą czy to było naprawdę?...
- No, wie Pan co! Zapomniał Pan o Panu Kleksie, kolegach, bajkach, Szpaku Mateuszu?!
- No cóż, proza życia.

Niestety, z Adasia Niezgódki pozostał tylko Adam „Kanapowy”. Zmęczony dniem codziennym, pracą, obowiązkami domowymi. Najlepiej wyciągnąć się w pozycji horyzontalnej, ze smartfonem w dłoni, oderwać się o rzeczywistości i żyć życiem innych w necie. Jest tylko jeszcze jeden problem – Ada. To jego córka – energiczna, pełna entuzjazmu, z bujną wyobraźnią, cały czas szukająca kogoś do wspólnej zabawy, zakłócająca spokojne leniuchowanie. Czemu ona nie rozumie, że lenistwo jest takie przyjemne? Nie może wziąć swojego smartfona, wyciągnąć się obok mnie i  tak przyjemnie spędzić czas?
Tak zaczyna się ten spektakl. Niestety, a może na szczęście, Ada ulega tej nowej modzie i chętnie korzysta z zaproszenia do wirtualnego świata. Pęka nić łącząca dziecko z rodzicem, ojca z córką, a potem rozpoczyna się poszukiwanie tej utraconej więzi. Żeby ją znaleźć, najpierw  trzeba odnaleźć dziecko w samym sobie. Musi powrócić dziecięca spontaniczność, trzeba zanurzyć się we własnej wyobraźni, puścić wodze fantazji i odlecieć na skrzydłach motyla. To nie takie proste, o czym przekonuje się Adam Niezgódka, poszukując w sobie Adasia Niezgódki. Nic nie jest już takie same jak w przeszłości. Pan Kleks gdzieś zniknął, Akademię prowadzi Filip Golarz, wprowadzając do niej wojskową dyscyplinę, trzeba szukać wciąż głębiej i głębiej. Odnaleźć przyjaciół i jeszcze raz ich poznać. Jak już dojdziemy do najgłębszych pokładów naszej wyobraźni, naszego dzieciństwa, to okaże się, że… każdy z nas, dorosłych, może być Panem Kleksem i każdy z nas we własnym domu może stworzyć własną Akademię i uczyć potęgi wyobraźni, siły, jaką możemy czerpać z zabawy i spontaniczności, a więziom z naszymi dziećmi nie zagrozi żaden Wielki Elektronik, choćby miał w nazwie S9 czy XS.

Agnieszka i Emil Płoszajscy po raz  kolejny podjęli temat relacji rodzic – dziecko. W Jacku i Placku na tropie Księżyca było to poszukiwanie wyimaginowanego ojca pod bacznym okiem matki, wcielającej się w ciągle to nowe postaci i nieustannie kontrolującej każdy ruch synów. W Panu Kleksie. Powrót mamy też poszukiwania, tym razem zerwanych relacji między ojcem a córką.Tu trzeba podkreślić świetny scenariusz Emila Płoszajskiego. Dynamiczna akcja, trzymająca widza cały czas trzyma w napięciu. Doskonałe, pełne humoru dialogi, skutecznie obniżają temperaturę gorączkowych poszukiwań córki przez Adama Niezgódkę.

Ciekawie postawiony jest problem uzależnienia od nowych technologii. To nie dzieci i młodzież tracą kontakt z rzeczywistością przez uzależnienie, a rodzice. To oni przekazują pociechom złe nawyki. Ich lenistwo, brak spontaniczności, nieumiejętność zabawy z potomstwem pcha je do ucieczki do świata wirtualnych gadżetów. Ten dość prowokacyjnie postawiony problem odbrązawia nas, rodziców. Zmusza do zastanowienia się przede wszystkim nad samym sobą, uświadamia, że wzorce zachowań dzieci w pierwszej kolejności czerpią od nas. Jeśli przyjdzie Wam kiedyś do głowy, żeby włączyć maluchowi komórkę, tablet, komputer czy nawet telewizor, by zapewnić sobie odrobinę spokoju, to dobrze się zastanówcie... Przecież za ekranem na Wasze dziecko może czyhać Wielki Elektronik!

Spektakl jest musicalem, więc zacznijmy od muzyki. Dla tych, którzy lubią muzykę lat 80. (tak, jak przyznała się do tego Agnieszka Płoszajska), będzie to powrót do przeszłości, a dla dzieci możliwość poznania muzyki słuchanej przez ich rodziców. Sądząc po doskonałej zabawie na widowni, i jednym, i drugim się podobało. MARHEAVY grają „live”, co jest dodatkowym atutem tego spektaklu. W mojej pamięci zawsze istnieje „Meluzyna” w wykonaniu  Małgorzaty Ostrowskiej.

Niewątpliwie dużym wyzwaniem dla reżyserki (sama przyznała, że to dla niej nowe doświadczenie) i choreografa było połączenie na scenie gry profesjonalnych aktorów z grą dzieci. Jak wyszło? Bez zastrzeżeń. Wszystko na scenie świetnie współgrało. Niewątpliwie w pamięci pozostanie nam rola Ady, granej niezwykle spontanicznie przez Ingę Janochę. Obok niej w rolach dziecięcych zobaczymy Michała Józefowicza jako Adasia, Macieja Klonowskiego jako starszego Adasia, Lenę Mrówczyńską jako Małą Meluzynkę,  Antoninę Janochę jako Starszą Meluzynę oraz  Dzieci Pana Kleksa, czyli Sonię Stapf, Amelię Górską, Zofię Smużną i Milenę Barańską.

W rolę dorosłego Adama Niezgódki wcielił się Adam Mortas, Alojzego Androida zagrał Michał Cyran, sceniczny Wielki Elektronik to Damian Droszcz. Śpiewa, tańczy, chodzi na szczudłach Radosław Smużny jako Ambroży Kleks, a niezapomnianą Meluzynę z Podróży Pana Kleksa przypomniała Katarzyna Witkowska. Brawurowo Kaczkę Dziwaczkę zagrał Bartłomiej Sudak – ile trzeba mieć dystansu do siebie, spontaniczności i poczucia humoru, żeby tak zagrać, musicie sami zobaczyć. Tą postacią trzeba się bawić i tak właśnie zagrał Bartłomiej Sudak. Po raz kolejny w podwójnej roli zobaczymy Michała Rybkę jako muzyka zespołu MARHEAVY i w roli Filipa Golarza. W obu radzi sobie doskonale. Dodajmy, że jego autorstwa są aranżacje piosenek i kierownictwo muzyczne spektaklu.

Wojciech Stefaniak stworzył scenografię w dwóch wymiarach – tę sceniczną wielofunkcyjną i tę multimedialną, które wzajemnie się uzupełniają. Jej motywem przewodnim jest szafa pełniąca funkcję portalu pomiędzy światem rzeczywistym a świtem wyobraźni.

Kostiumy są autorstwa Aleksandry Harasimowicz.

SL

„Pan Kleks. Powrót”
Inspiracja: Jan Brzechwa
Reżyseria: Agnieszka Płoszajska
Scenariusz: Emil Płoszajski
Scenografia: Wojciech Stefaniak
Kostiumy: Aleksandra Harasimowicz
Aranżacje i kierownictwo muzyczne: Michał Rybka
Choreografia: Michał Cyran
Przygotowanie wokalne: Paulina Grochowska
Muzyka: Andrzej Korzyński


Obsada w dniu premiery 17.11.2018 r.:

Ada: Inga Janocha
Adaś: Michał Józefowicz
Starszy Adaś: Maciej Klonowski
Mała Meluzynka: Lena Mrówczyńska
Starsza Meluzyna: Antonina Janocha
Dzieci Pana Kleksa: Sonia Stapf, Amelia Górska, Zofia Smużny, Milena Barańska
Michał Cyran: Android
Damian Droszcz: Wielki Elektronik
Adam Mortas: Dorosły Adaś Niezgódka
Radosław Smużny: Ambroży Kleks
Bartłomiej Sudak: Kaczka Dziwaczka
Katarzyna Witkowska: Meluzyna
Michał Rybka, Mateusz Gruszkowski, Szymon Łukowski, Nikodem Wróbel: muzycy

 

 

 

Twój kalendarz
Pan Kleks. Powrót.