b1
Wyszukiwarka wydarzeń
Wybierz datęUsuń datę
szukanie zaawansowane
Wybierz datęUsuń datę

"Strach ma wielkie... zęby"

Termin:
2017-09-12, godzina: 10:00
Firma / instytucja:Teatr "Baj Pomorski"
Miasto:Toruń
Kategoria:Spektakl
Koszt uczestnictwa:18,00 zł
Wiek:Od 5 l.
Dokładny adres:Toruń, ul. Piernikarska9
Czy wydarzenie wymaga wcześniejszych zapisów?Tak
Wydarzenie odbywa się:W pomieszczeniu
Honorujemy Kartę Dużej Rodziny:Tak
Opis:

"Strach ma wielkie... zęby"

Recenzja Miasto z Dzieckiem

Scenariusz - Karolina I. Kaleta

Reżyseria i adaptacja - Laura Sonik

Scenografia - Justyna Bernadetta Banasiak

Muzyka - Miłosz Markiewicz

Ruch sceniczny - Grzegorz Suski

Inspicjent - Hanna Grewling

Obsada:

Mysz – Dominika Miękus

Wiewiór – Krzysztof Parda

Sarna – Agnieszka Niezgoda

Łoś – Mirosław Szczepański

Sroka – Edyta Soboczyńska

Borsuk – Jacek Pysiak

Najcenniejszą dla mnie opinią na temat spektaklu jest zawsze opinia osoby, do której jest on adresowany. Przedstawienie obejrzałem w towarzystwie mojego syna lat 10. Do oceny tego typu wydarzeń używa 3-stopniowej skali ocen. „Słaby” – to tylko strata czasu i w konsekwencji trudno go w przyszłości namówić na kolejne wspólne wyjście, „taki se” – też strata czasu, choć kilka rzeczy jest wartych zapamiętania i „spoko” – czyli podobał się i chciał o nim ze mną porozmawiać, a to w jego skali ocen jedyne, a zarazem najwyższe wyróżnienie.

Faktycznie, dziecko w jego wieku odnajdzie w postaci głównego bohatera/ki samego siebie. Bo to obecnie ich rola - być małym wśród dużych. Dzieci zresztą, jak to było widać i słychać w trakcie premierowego spektaklu, żywo reagowały na to, co się działo na scenie. A w momencie, kiedy główna bohaterka szukała pomocy wśród widzów, dzieciaki zaczęły podpowiadać rozwiązanie, których nawet scenariusz nie przewidywał. Zresztą emocji w trakcie spektaklu nie brakowało. Akcja toczyła się nie tylko na scenie i jej zapleczu, ale na widowni i we foyer.

Według mnie adresatem tego spektaklu są nie tylko dzieci, ale również rodzice. Autorka scenariusza doskonale wczuła się w rolę dziecka, najmłodszego w swoim otoczeniu. Stąd w bohaterach spektaklu można odnaleźć postaci ze świata rzeczywistego.  Sarna to matka, dbająca o ład i porządek, często zapominająca o potrzebach dziecka, które czasem przeszkadza, nie pozwala się skupić na sprawach ważnych dla dorosłych. Łoś to ojciec, na którego barkach spoczywa ciężka praca. Mysz to dziecko, które tylko zawadza, plącząc się gdzieś między nogami. Nie jest też ono w stanie pomóc Łosiowi, gdyż ani nie starcza mu sił, ani umiejętności. Wiewiór to ucieleśnienie (synonim) starszego rodzeństwa. Już z sukcesami, docenione przez dorosłych, doświadczone w walce o uznanie i pozycje w hierarchii. Niby przyjaciel, ale tak naprawdę już dawno zapomniał, jak to jest być najmłodszym. Jest też Sroka plotkara, taka starsza koleżanka z podwórka. Wścibska i ciekawska z jednej strony, akceptowana przez wszystkich jako źródło informacji, z drugiej – nielubiana, bo dyskrecja i takt to cechy, których nie posiada. Starszym kolegą jest też Borsuk, ale on jest już za duży i za silny. Na dodatek skutecznie walczy o pozycję w hierarchii, tłukąc się z Rosomakiem. Zapomniałbym o Słoniu. Niestety, nie poznaliśmy go, pomimo tego, że publiczność głośno domagała się ujawnienia postaci, choć odegrał ważną rolę w życiu Myszy.

I jest jeszcze miejsce, które jest niezwykle istotne w całym spektaklu – gabinet dentystyczny – miejsce metamorfozy naszej głównej bohaterki. To miejsce tylko dla najodważniejszych – tu sprawdza się charaktery i nie wszyscy stąd wyjdą bohaterami. Ale ci, którzy przez nie przejdą, nie będą już tymi samym osobami, co wcześniej. Wyposażona w turbo-szczęki, czerwoną pelerynę i skrzydła nasza bohaterka Mysz stanie się postrachem lasu. Czy pozostali są gotowi na taką przemianę? Nie. Czy Mysz jest gotowa na to, aby nagle stać się postrachem lasu? Też nie. Czy w związku z tym wszystko wróci do starego porządku? Także nie. Bo nikt po tych zdarzeniach już nie będzie taki sam. Warto czasami wstrząsnąć tym, co nas otacza, bo dzięki temu zauważamy, że coś, co nam wydaje się oczywiste i prawidłowe, dla innych wcale takie nie musi być.

To tyle jeśli chodzi o fabułę. Ale żeby ten spektakl zasłużył na ocenę „spoko”, nie obędzie się bez oceny gry aktorskiej. Doskonała je Dominika Miekus w roli Myszy, szczególnie po metamorfozie, kiedy z jednej strony staje się super bohaterem, którego boi się cały las, a z drugiej sepleniąc, jeszcze bardziej staje się dzieckiem. Niezwykle ekspresyjna jest Edyta Sobczyńska w roli Sroki. Świetny jest duet: Agnieszka Niezgoda w roli Sarny i Mirosław Szczepański w roli Łosia, świetni są: Krzysztof Parda w roli Wiewióra i Jacek Pysiak w roli Borsuka. Jest jeszcze Słoń – Ślązak, którego nie widzimy a słyszymy – kto stoi za tą postacią – nie wiemy.

Scenografia jest celowo uboga. Tak, jakby miała dodatkowo zwracać uwagę widza na poruszaną problematykę. Widzimy pnie drzew stworzone z drewnianych skrzynek, a elementy lasu to poroża zwierząt i pnie – elementy lalek występujących w spektaklu.

Na moim synu – i również na mnie – szczególne wrażenie zrobiła doskonała, niezwykle sugestywna animacja Sarny, stworzona przez czwórkę aktorów.

Muzyka autorstwa Miłosza Markiewicza doskonale uzupełnia spektakl, a piosenki śpiewane przez aktorów są doskonałym łącznikiem pomiędzy poszczególnymi scenami spektaklu.

Jak już wspomniałem wcześniej, spektakl jest – moim zdaniem – przeznaczony do rodzinnego oglądania. Mnie osobiście dał wiele do myślenia. Następnym razem, jak będę np. skręcał jakąś szafkę czy wykonywał jakąś naprawę lub – dajmy na to – robił obiad, to wciągnę w to moje dzieci. I co z tego, że zamiast pół godziny będzie to trwało godzinę lub dłużej? I co z tego, że później ukradkiem będę poprawiał coś po moich dzieciach? Czas z nimi spędzony jest bezcenny, a zaspokojenie ich potrzeby bycia potrzebnym i ważnym to mój obowiązek.

Koniecznie wybiorę się na ten spektakl z moimi córkami, kiedy będą miały tak ok. 8 – 10 lat. Myślę, że również starsze dzieci i młodzież znajdą w nim treści dla siebie.

S.L.

 

Uwagi:Bilety można rezerwować na stronie teatru lub telefonicznie tel. 56 652 20 29 wew. 35,36
e-mail: organizacja@bajpomorski.art.pl
Dostępność biletów należy sprawdzić na stronach Teatru Baj Pomorski w Toruniu oraz pod nr tel. 56 652 20 29 wew. 35,36
W niedzielę na godzinę przed spektaklem.
Zawsze możecie liczyć na zwroty.
Twój kalendarz
"Strach ma wielkie... zęby"